My kobiety.Nasze potrzeby

Popularne posty

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Odchudzanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Odchudzanie. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 marca 2016

Spirulina odwraca trwałe uszkodzenie nerek? Masz problemy z nerkami lub odpornoscia i ciagle chorujesz? Sprawdz!

Przez dłuższy czas sądzono, że rtęć na tyle trwale uszkadza nerki, że jest to nieodwracalne, ale nowe badania dają nadzieję, że można nie tylko zabezpieczyć się przed szkodami, ale również je odwrócić.
Badanie na Uniwersytecie Rjasthan, Indie, informuje, że spirulina może chronić nerki przed toksycznym działaniem rtęci i odwrócić szkody wyrządzone tym narządom.
Nerki, które są głównym miejscem osadzania się nieorganicznej rtęci, są łatwym celem dla jej toksyczności. Spirulina, ciemno niebiesko-zielona sinica została badana pod kątem jej zdolności do modyfikowania rtęci, która uszkodziła nerki u myszy albinosów.
Badanie odbywało się w czterech grupach. Jednej grupie myszy albinosów podawano roztwór kontrolny chlorku sodu. Druga grupa była obciążona 5,0 mg na kg masy roztworem chlorku rtęci. Trzecia grupa otrzymała chlorek rtęci i potraktowano ją 800 mg / kg spiruliny doustnie. Czwarta grupa otrzymała Spirulinę 10 dni przed zatruciem chlorkiem rtęci. Następnie konsekwentnie podawano spirulinę 30 dni od zatrucia chlorkiem rtęci.

Naukowcy przebadali zdrowie nerek myszy w 1, 3, 7, 15 i 30-ym dniu po zabiegu. Studiowali działanie i poziomy fosfatazy alkalicznej (ALP), kwaśnej fosfatazy (AKP), dehydrogenazy mleczanowej (LDH) i malonodialdehydu (MDA).
Okazało się, to co było wiadome, że podczas podawania rtęci doszło do znacznych uszkodzeń nerek.
Szkody obejmowały również zmiany patologiczne kłębuszków nerkowych, kanalików proksymalnych i dystalnych, które uległy degeneracji wewnątrz nerek.
Kiedy podano spirulinę szkody, które już miały miejsce uległy odwróceniu, a zawartość MDA i aktywność AKP zostały zmniejszone. Obserwowano również podniesienie aktywności LDH i ALP podczas podawania spirulina.

Wnioski jakie wyciągnęli naukowcy, na podstawie zmniejszenia się dzięki spirulinie zmian patologicznych w nerkach z powodu zatrucia rtęcią, brzmią następująco: Spirulina ma moc znacząco odwrócić uszkodzenie nerek indukowane toksycznością chlorku rtęci.


Inne produkty wspomagajace nerki:
 Paula Pitchforda:
Wzmacnia nerki: proso, jęczmień, tofu, fasolka szparagowa, czarna fasola, czarna soja, fasolka mung i jej kiełki, fasolka kidney i większość innych rodzajów fasoli, korzeń kudzu, arbuz, melony, czarne jagody, morwy, jagody amerykańskie, jeżyny, kasztan wodny, zarodki pszenicy, ziemniaki, wodorosty, spirulina, chlorella, nasiona czarnego sezamu, sardynki, mięso kraba, małże, jaja, wieprzowina, ser. Zioła: korzeń prawoślazu, spreparowany korzeń remanii, korzeń asparagusa, żel z liści aloesu, srebro koloidalne. korzeń zwykłego szparaga (nie łodygi) może zastąpić korzeń chińskiego asparagusa.

Ogrzewa nerki: goździki, nasiona kozieradki, nasiona kopru włoskiego, nasiona anyżu, czarny pieprz, imbir (najlepiej suszony), kora cynamonu, orzechy włoskie, czarna fasola, rośliny z rodziny cebulowatych (czosnek, cebula, szczypior, szalotka, por), quinoa, kurczak, jagnięcina, pstrąg, łosoś


Na energię nerek: pietruszka, ziarna pszenicy, słodki ryż, owoce dzikiej róży, muszle ostryg, muszle małży, owoc cytryńca chińskiego, liście malin, liście jarzyn, korzeń sadźca. Spożywanie świeżej pietruszki lub przyrządzonego z niej wywaru.

Na odbudowę nerek: mikroalgi(chlorella, spirulina, sinice), ryby, wątroba, nerki, mózg, kości i ich szpik, trawy zbożowe (pszeniczna, jęczmienna), pokrzywa, mleczko pszczele, pyłek kwiatowy,
koloryczka wonna, migdały, mleko, klarowane masło (ghee), nasiona kanianki chińskiej, spreparowany korzeń remanii, poroże jelenia, skorupa żółwia, kurczaki, małże, fasola, pokarmy o ciemnym zabarwieniu i słonym smaku.

Szczególnie korzystnie działa na nerki: proso, pszenica, nasiona czarnego sezamu, czarna soja, kasztany jadalne, owoce morwy, maliny, truskawki, orzechy włoskie

 zrodla:http://www.pepsieliot.com/czy-spirulina-odwraca-trwale-uszkodzenie-nerek-indukowane-rtecia/

sobota, 27 lutego 2016

Kilka Mega skutecznych Porad jak Isc za Ciosem i doprowadzic swoja Sylwetke do Wlasnego Wymarzonego Celu!!!

Jeśli kurczowo trzymasz się niskokalorycznej diety, niemal codziennie chodzisz na treningi, to niestety nie licz na szybkie pojawienie się efektów odchudzania. W ten sposób jedynie stresujesz swój organizm, co znacznie utrudnia walkę o szczupłe ciało. Na pewno zauważysz różnicę i w samopoczuciu, i w tempie utraty wagi po kilku zmianach w swoim dniu codziennym. 
Uwaga! START!

1. Pilnuj dostaw białka

Trenujesz siłowo? Możesz spokojnie zwiększyć jego ilość w diecie do 0,8-1 g na 1 kg masy ciała. Duża porcja białka na śniadanie sprawi, że w ciągu dnia nie będziesz miała ochoty na podjadanie.

2. Nie siedź!

Rób przerwy co 2-3 godziny – wstań, przejdź się. Gdy zasiedzisz się na 4 godziny, poziom enzymów kontrolujących metabolizm zacznie spadać.

4. Bądź twarda

Naucz się odmawiać – nie jedz dodatkowego kawałka ciasta ani kotleta, żeby sprawić przyjemność np. mamie. To ty, a nie twoja rodzicielka, będziesz musiała później spalić te dodatkowe kalorie!

5. Ćwicz krócej!

Trening dłuższy niż 45 minut może stymulować wydzielanie kortyzolu, hormonu powodującego odkładanie się tłuszczu w okolicy brzucha. Lepiej ćwiczyć 2 razy po 30 minut niż raz przez godzinę.

6. Spaceruj

Zabierz na spacer plecak lub specjalną obciążającą kamizelkę. Dźwigaj dodatkowo 10% swojej masy ciała: spalisz 8% więcej kalorii, a przy tym nie przeciążysz stawów.

7. Dźwigaj wolno

Im większa masa mięśniowa, tym szybszy metabolizm. Dlatego w walce z tłuszczem pomaga trening siłowy. Wykonuj takie ćwiczenia bardzo powoli, a twoje mięśnie wzmocnią się o 50% szybciej.

8. Maszeruj

Weź w dłonie kije do nordic walkingu i mocno odpychaj się nimi od podłoża – praca ramion sprawi, że spalisz o 20% więcej kalorii, niż gdybyś szła bez kijków!

9. Baw się jak dziecko

Masz w domu konsolę do gier sportowych? Pożycz ją od swojego dziecka (lub faceta) i ćwicz! Wybierz
boks lub taniec. Przy okazji nauczysz się kilku fajnych kroków :)

10. Ćwicz z ciężarami wolnymi zamiast trenować na maszynach

W ten sposób zaktywizujesz więcej włókien mięśniowych, co przyspieszy spalanie kalorii i proces wzmacniania się mięśni.

11. Wysypiaj się

Śpij każdej nocy ponad 7 godzin. Niedobór snu sprawia, że spada poziom leptyny odpowiedzialnej zasytość, rośnie poziom greliny powodującej wzrost apetytu. Rośnie też ilość insuliny, a to oznacza nieustającą chęć podjadania.

Najlepsze cwiczenia po ktorych szybko zauwazysz 

efekty ktore zmotywuja cie na wiecej!

1. Skakanie na skakance

Ten rodzaj sportu jest nie tylko tani, ale i nie wymaga od ciebie specjalnych poświęceń.Dlaczego? Bo możesz skakać niemal wszędzie! W tym wypadku odpadają wymówki takie, jak: "oj, pada deszcz...", "nie chcę mi się iść na siłownię", czy "nie mam czasu". W trakcie skakania trenujesz wszystkie mięśnie, podkręcasz tętno i spalasz ogrom kalorii. Dlatego ro roboty kochane, do roboty!

2. Squady

Jeśli zdarzyło ci się chodzić na fitness na pewno wiesz, o którym ćwiczeniu mowa. Otóż w squadach chodzi o to, by robić raz po raz głębokie przysiady. Pupę wysuwamy tak, jak do siadu na krześle i pilnujemy, by nasze kolana nie wyszły poza obręb stóp. W trakcie wykonywania serii spalamy mnóstwo kalorii, rzeźbimy mięśnie pupy i nóg, a także zwiększamy swoją siłę. Same korzyści!

3. Pompki

Niestety wiele z nas nie potrafi wykonać nawet jednej pompki, a co dopiero mówić o całej serii! Warto jednak próbować i trenować ciało w tym kierunku. Dlaczego? Bowiem w trakcie robienia pompekwzmacniamy kręgosłup, a także angażujemy do ruchu mięśnie, których na co dzień nie używamy. W związku z tym, że ćwiczenie to kwalifikujemy do kategorii "dla zaawansowanych" jedno jest pewne - w trakcie jego wykonywania spalamy masę kalorii.

4. Wypad z pogłębieniem

Pewnie nie lubisz tego ćwiczenia? Tak, tak - tak to zwykle bywa, gdy wykonanie go przysparza problemów. Wypady z pogłębieniem są ogromnym wyzwaniem dla wytrzymałości mięśni nóg i jednocześnie doskonale je rzeźbią. Zastanawiasz się, jak to możliwe? Otóż noga, na którą właśnie ćwiczysz musi udźwignąć ciężar twojego całego ciała - a przecież do tej pory twoja masa była rozkładana na obie.

5. Pływanie

Tol najlepsza propozycja dla tych, którzy mają problem ze stawami, mają sporą nadwagę lub po prostu nie lubią się... pocić! W trakcie pływania odciążamy całe ciało, ale i spalamy mnóstwo kalorii. Do tego - by utrzymać się na powierzchni wody - uruchamiamy głębokie partie mięśni.Doskonałe połączenie przyjemnego z pożytecznym!

6. Bieganie

Bieganie to najlepszy trening kardio, jaki tylko możesz sobie wyobrazić. W jego trakcie spalasz bardzo dużo kalorii, a także wraz z potem wydalasz z organizmu toksyny nagromadzone na skutek stosowania złej diety. Rzeźbi, wysmukla, wzmacnia. Ideał!

7. Jazda na rowerze

Choć dla wielu to nie dziedzina sportu, a po prostu hobby, korzyści płynące z regularnej jazdy na rowerze są nieocenione. Spalanie kalorii i zmniejszenie obwodów ciała to tylko skutek ubocznyaktywnej formy spędzania wolnego czasu na powietrzu.Zatem... w drogę!


Jesli chcesz zejsc z wiekszej ilosci kilogramow:


To powinnaś robić codziennie!

By schudnąć szybko i bez efektu jojo, powinnaś postawić przede wszystkim na regularne treningi. Na nic się bowiem zda jednorazowy wycisk. By utrzymać efekty, poniższe ćwiczenia również przyjdą ci z pomocą!

1. Ćwicz przed śniadaniem
Wtedy najszybciej spala się tkankę tłuszczową.

2. Wysiadaj przystanek wcześniej 
Nawet kilka minut marszu pomoże ci schudnąć.

3. Nie wypoczywaj na kanapie 
Jeśli chcesz oglądać telewizję, usiądź np. na piłce treningowej i delikatnie balansuj ciałem.

To rób trzy razy w tygodniu!

Poniższych ćwiczeń nie ma sensu wykonywać codziennie. Dlaczego? Bo wtedy, gdy mięśnie nie mają czasu na regenerację, nie chudniemy w takim tempie, w jakim tracilibyśmy na wadze wplatając w dni treningowe dni odpoczynku.

1. Biegaj lub szybko maszeruj 
Najlepiej po 60 minut. Trening ten wymaga specjalnych nakładów – wystarczą dobre buty, ciepła bluza i opaska na uszy.

2. Zapisz się na aerobic 
Ćwiczenia pod okiem trenera zazwyczaj działają skuteczniej niż te wykonywane samodzielnie. Taki trening 3 razy w tygodniu wzmocni i wyrzeźbi mięśnie całego ciała.


Zbliza sie wiosna,lato czyli...... bikini!!!!
Warto wiec zadbac o siebie!
Twardo stawiajmy sobie cele i zwyciezajmy!!!

Wiele z nas wie jak ciezko sie zmotywowac do codziennych regularnych cwiczen!!! Oto kilka porad jak sobie z tym radzic! Motywacje!


Zapewne, w okresie wakacyjnym, wiele z Was wyznaczyło sobie nowe fitnessowe cele. Paradoksalnie, pierwszy okres jest najłatwiejszy. Trenujesz z podekscytowaniem, nową energią i nowymi pomysłami.  Zgadza się?

Jak dotrwać jednak do końca? Nie poddawać się, kiedy zaczyna się górka? Jeśli uda Ci się przejść przez ten “trudniejszy” okres, kiedy motywacja jest bliska zeru, będziesz na szczycie. Osiągniesz swoje cele.
Jak dotrwać do końca i wreszcie zobaczyć rezultaty?

Zapisuj swoje postępy

Gdy tylko w twojej głowie pojawi się myśl o rozpoczęciu przygody z ćwiczeniami, zacznij prowadzić pamiętnik treningów. Dzięki niemu łatwiej ci będzie kontrolować ilość wyjść na siłownię czy ćwiczeń w plenerze. A regularność w odchudzaniu i rzeźbieniu sylwetki to najważniejsza rzecz!

Często przeglądaj się w lustrze

I nie chodzi tu o poranny makijaż czy wieczorną toaletę. Po przebraniu się w strój treningowy poświęć kilka minut na przeglądanie się w lustrze i "ściskanie wałeczków". Widok tego, co nam się nie podoba i świadomość, że od tego jednego wyjścia na siłownię wszystko może ulec zmianie jest najbardziej motywujący.

Myśl pozytywnie

Zamiast myśleć o tym, jak bardzo byłaś zmęczona po ostatnim treningu, jak strasznie się spociłaś i jakie okropne miałaś zakwasy, przypomnij sobie tę euforię po jego zakończeniu. Ona jest największym motorem napędowym dla trenującej osoby.

Nie traktuj treningu jak przykrego obowiązku

Wyobraź sobie, że trening to nie jest wyjście za karę, a 1 godzina dziennie, którą całkowicie poświęcasz samej sobie. Ile czasu w ciągu dnia myślisz o tym, by zadowolić innych? Dzieci, partner, praca, zobowiązania wobec przyjaciół. Gdzie w tym wszystkim jesteś ty sama? 1/24 dnia to naprawdę niewiele, a z pewnością na nią zasługujesz!

Korzystaj z mobilnych aplikacji

Nie uwierzysz, ale one też mobilizują! Wiele aplikacji przypomina o swoim istnieniu wysyłając powiadomienie o tym, że długo nie ćwiczyłaś i że właśnie teraz nadszedł czas, by ponownie ją uruchomić. Do tego dzięki nim możesz śledzić swoje postępy. W końcu z tygodnia na tydzień twojawydolność wzrasta, a obwody maleją! Nie ma nic, co działa bardziej motywująco ;)

Często zmieniaj rutynę i ucz się nowych “ruchów”.
 Postaraj się, aby Twój trening był zróżnicowany. Stawiaj sobie nowe cele. Nic tak nie motywuje jak uczenie się czegoś nowego. Przykładowo, naucz się tańczyć Zumbę lub jeździć na rolkach. Największym wrogiem motywacji i entuzjazmu jest nuda.

Zmieniaj czas wykonywania treningów.
Zawsze wykonujesz treningi wieczorem? Może warto zacząć wykonywać je z samego rana? Twój organizm na pewno będzie zaskoczony, a Ty poczujesz nowy przypływ energii.

Stawiaj sobie małe, krótkoterminowe cele. 
Wyznaczenie sobie tygodniowych celów, a co najważniejsze ich osiąganie, jest super motywujące. Długi plan treningowy również ma duże znaczenie. Jeśli jednak szybko nie zobaczysz rezultatów treningu i będziesz musiała dłużej czekać na osiągniecie swoich celów, możesz się zniechęcić.

Zapisz się na zawody czy inną fitnessową imprezę. 
Postaraj się, aby treningi sprawiały Ci radość. Zapisz się na zawody, poczuj energię i poznaj nowych ludzi. Gwarantuję, że będziesz zmotywowana na dłużej. Dodatkowo, samo przygotowanie się do zawodów, jest niesamowicie motywujące. Chcesz wypaść jak najlepiej, prawda?

Znajdź partnera treningowego.
 Trenowanie z koleżanką, bratem, siostrą czy chłopakiem pozwoli Ci na przetrwanie tych “gorszych” dni. Wzajemne motywowanie się ma tu ogromne znaczenie. Myślę, że “zdrowa” rywalizacja, również doda Ci skrzydeł:) Miej pewność, że Twój partner ma również cele treningowe i jest mocno zmotywowany, żeby je osiągnąć.

Słuchaj muzyki podczas treningu.
 Zmieniaj ją często. Muzyka, jest jednym z najlepszych motywatorów. Sama pomyśl, czy nie zdarzyło Ci się trenować mocniej, bo piosenka Cię dobrze do tego zmotywowała. Dodatkowo, częste zmienianie muzyki sprawi, że Twój trening nie będzie nudny.

Stwórz swoje “fitnessowe środowisko”. 
Staraj się otaczać ludźmi, którzy żyją fitnessem. Oglądaj programy fitnessowe. Przyklej sobie na ścianie, lodówce motywujące zdjęcia i cytaty.

Wykup prenumeratę magazynu o fitnessie.
 Czytaj książki. Im więcej będziesz wiedziała, tym większy sens ma Twój trening. Będziesz do niego lepiej przygotowana – będziesz również zmotywowana. Czytaj książki, magazyny. Znajdź nowe inspiracje.

Jak czujesz się po treningu?
 Za każdym razem, kiedy nie chce Ci się pójść na trening, przypomnij sobie co czujesz po treningu. Dumna z siebie, pełna życiowej energii, pomysłów na życie? Pamiętaj o tym. Wystarczy jedynie wyjść z domu. Od razu poczujesz się lepiej.

Ewa Chodakowska od dawna prowadzi swój fanpage, na którym motywuje fanki do ćwiczeń, zdrowego stylu życia, zdrowej diety. Na Facebooku często publikuje swoje ćwiczenia, linki do nowych nagrań z treningami bądź też przepisy na zdrowe i pożywne posiłki. Profil Ewy Chodakowskiej na Facebooku obserwuje już ponad 1,5 miliona użytkowników! Każdego dnia trenerka publikuje też zachęcające i motywujące do ruchu posty. Tym razem zdradziła, co trzeba zrobić, żeby zmotywować się do regularnych treningów. Przede wszystkim Ewa Chodakowska radzi, by "na starcie nie ruszać z kopyta". - Nie biegniesz jutro maratonu, zatem daj sobie czas... Powoli, małymi krokami, konsekwentnie do celu - dzięki temu bezpiecznie i bez cienia presji - pisze Ewa Chodakowska na Facebooku. Trenerka radzi też, by dzielić trening na 15 minut rano i 15 minut wieczorem w przypadku braku czasu. Podkreśla, że trzeba wyznaczyć sobie realny cel, by systematycznie do niego dążyć. Ewa Chodakowska zwraca też uwagę na dietę. - Kategorycznie zabraniam OBCINANIA POSIŁKÓW I KALORII!!! Jeśli jesteś aktywna i chcesz zrzucić nadprogramowe kg, 1500 kcal dziennie to minimum!!! Zdrowy jadłospis TAK!!! Restrykcyjna dieta - NIE!! - napisała. Poleca również, by znaleźć partnera do ćwiczeń, a także szukać urozmaiceń, by się nie znudzić. - Monotonia jest wrogiem motywacji - podkreśliła Ewa Chodakowska.


zrodla:http://alwaysfit.pl/jak-zmotywowac-sie-do-treningu-10-sprawdzonych-sposobow/
http://www.se.pl/styl-zycia/zdrowie-i-psychologia/jak-zmotywowac-sie-do-cwiczen-radzi-ewa-chodakowska_608150.html
http://polki.pl/fitness-w-formie_artykul,10039438.html

Prawdy i mity na temat sportu i odchudzania!!! Jak to jest z tym naszym bieganiem badz spacerami po obiedzie?

Jak ćwiczyć najefektywniej?

Jak często ćwiczyć, żeby schudnąć? Jaki sport pomoże nam najskuteczniej pozbyć się zbędnych kilogramów? Czy lepiej stawiać na maksymalny wysiłek czy na długi czas ćwiczeń? Odpowiedzi na te i inne pytania, które możemy przeczytać w wielu mediach i w internecie, to często tylko mity i obiegowe opinie. Nawet specjaliści od fitnessu mogą się w tych kwestiach mylić….

Nie ma to jak aktywność fizyczna, gdy chcemy uzyskać lub zachować zgrabną sylwetkę. Jednak nasze błędne wyobrażenia na temat sportu sprawiają, że odchudzanie staje się nieskuteczne, a co za tym idzie, szybko tracimy zapał do ćwiczeń. Niesłusznie! Wystarczy ćwiczyć we właściwy sposób. Przedstawiamy więc [ile] mitów na temat sportu i odchudzania oraz podpowiadamy, jak maja się one do rzeczywistości. 

  1. Ćwiczenie z mniejszą intensywnością pozwala spalić więcej kalorii, niż gdy dajemy z siebie wszystko 

Czy to prawda, że gdy ćwiczymy osiągając 50-60% maksymalnego tętna, spalamy więcej tłuszczu niż gdy trenujemy bardziej intensywnie? To byłaby świetna wiadomość dla spacerowiczów: maszerując chudliby bardziej od wylewających siódme poty biegaczy. Jak łatwo się domyślić, nie do końca wygląda to tak różowo. Prawda jest taka, że spokojny wysiłek możemy wykonywać dłużej niż trening bardzo intensywny. Dłuższy czas ćwiczenia oznacza większe spalanie kalorii. Jednak w ciągu minuty wysiłku bardziej intensywnego oczywiście spalimy więcej niż w takim samym czasie spokojniejszych ćwiczeń. Dlatego spokojne tempo ćwiczeń to rozwiązanie idealne dla sportowców początkujących – będą mogli trenować dłużej. Ale wysiłek „na maksa” też ma swoje zalety: wzmacnia kondycję, serce i wydolność organizmu bardziej niż ćwiczenia, przy których nie męczymy się aż tak bardzo. Jeśli zaś chodzi o zwiększenie spalania kalorii, specjaliści są zgodni co do jednego: najlepszą metodą jest trening interwałowy, czyli: zmienne tempo ćwiczeń areobowych (np. minuta biegu z maksymalną prędkością, minuta truchtu – i tak na zmianę).

  1. Przed treningiem należy się rozciągnąć.
Rozgrzewka przed treningiem to konieczność, ale już nie rozciąganie. Często słyszymy, że rozciągnięcie mięśni i ścięgien przed joggingiem, pływaniem, jazdą na rowerze, grą w piłkę i innymi sportami, zminimalizuje ryzyko urazu. Tymczasem badania nie potwierdzają jednoznacznie tej tezy. Ich wyniki są sprzeczne: jedne mówią, że rozciąganie, owszem, uchroni nas przed kontuzją, inne wręcz przeciwnie – dowodzą, że rozciągnięte ciało jest bardziej podatne na urazy podczas uprawiania sportu, są też takie, które nie dowiodły żadnej korelacji między rozciąganiem a bezpiecznym treningiem. Rozciągać się więc czy nie? Jak najbardziej, ale nie w ramach rozgrzewki. 

  1. Wystarczy ćwiczyć trzy razy w tygodniu.
Zalecenia co do częstotliwości uprawiania sportu wahają się od stwierdzenia, że każda ilość ruchu jest lepsza od siedzenia w fotelu do tezy, iż powinniśmy ćwiczyć ponad godzinę dziennie. Jak to więc jest z idealną ilością czasu poświęcanego na uprawianie sportu? W obu stwierdzeniach jest trochę prawdy. Wszystko zależy bowiem od tego, jakich rezultatów się spodziewamy. I tak na przykład do czasowego obniżenia ciśnienia krwi wystarczy półgodzinny szybki spacer. Z kolei osoby, które stracili dużą liczbę zbędnych kilogramów (20 kg lub więcej) muszą codziennie wykonywać umiarkowany wysiłek trwający nawet półtorej godziny, jeśli chcą utrzymać efekty odchudzania. A co lekarze i specjaliści od fitnessu zalecają przeciętnemu dorosłemu człowiekowi? Otóż dla utrzymania dobrego stanu zdrowia powinien on ćwiczyć co najmniej przez 30 minut najlepiej codziennie lub chociaż pięć dni w tygodniu. Wysiłek fizyczny można też rozłożyć na kilka co najmniej dziesięciominutowych sesji w ciągu dnia. Dla urozmaicenia i nie popadania w rutynę warto wybierać różne rodzaje wysiłku fizycznego. 

  1. Ćwiczenie z pustym żołądkiem sprawi, że spalimy więcej.
Czy to prawda, że gdy uprawiamy sport z pustym żołądkiem, nasz organizm czerpie energię od razu z tkanki tłuszczowej i nie korzysta z rezerw cukru, bo ich nie ma. Teoretycznie to prawda, ale kiedy na przykład biegamy rano na czczo, mamy po prostu mniej energii i mniej siły, a więc nasz wysiłek może nie być tak intensywny niż gdybyśmy cos przed nim zjedli. Na chudnięcie wpływ ma spalanie danej ilości energii, nie jest jednak istotne, czy energia ta pochodzi z tkanki tłuszczowej czy też z cukru pochodzącego ze spożytego właśnie posiłku. Dlatego eksperci radzą, aby na pół godziny przed treningiem zjeść choćby owoc lub jogurt i koniecznie się napić, by nie dopuścić do odwodnienia organizmu. Resztę śniadania można zjeść po powrocie. 



  1. Szczupłe osoby nie muszą ćwiczyć.
Fałsz. Osoby o szczupłej sylwetce, które rezygnują z regularnego wysiłku fizycznego, nie ą tak zdrowe, jak mogłyby być, gdyby ćwiczyły. Co więcej, naukowcy doszli do wniosku, że lepiej dla naszego zdrowia jest mieć nadwagę, ale za to uprawiać sport, niż być szczupłym i w ogóle się nie ruszać. Ruch pomaga bowiem utrzymać prawidłowe ciśnienie krwi, właściwy poziom cholesterolu, wzmocnić kości, a także zmniejsza ryzyko depresji. A zatem w aktywności fizycznej nie chodzi tylko o zrzucenie zbędnych kilogramów, ale zachowanie ogólnego stanu zdrowia. 

  1. Niezależnie od tego czy przejdę kilometr czy go przebiegnę, spalę tyle samo.
Oczywiście, że nie! Bieg wymaga znacznie więcej wysiłku od chodzenia.  Nawet mimo że przebiegnięcie danego dystansu zajmie nam mniej czasu niż jego przejście, podczas biegu spalimy średnio dwa razy więcej kalorii. Wszystko zależy jednak oczywiście od naszej prędkości. I tu ciekawostka: jeżeli idziemy z prędkością większą niż 8 km/h, to zaczynamy spalać więcej niż kiedy biegniemy z taką samą prędkością. Okazuje się bowiem, że wolny bieg wymaga mniejszego wysiłku niż szybki marsz. 

  1. Po wysiłku fizycznym przemiana materii przyspiesza, więc mimo że już nie ćwiczymy, nasz organizm i tak nadal spala więcej kalorii.
Rzeczywiście po treningu nasz organizm pracuje na zwiększonych obrotach. Wynika to z faktu, iż pobiera więcej tlenu, co z kolei zwiększa nasze zużycie energii. Ale nie jest aż tak pięknie, jak mogłoby się wydawać: otóż wystarczy zjeść jednego herbatnika, a już pokryjemy całą dodatkowo potrzebną naszemu organizmowi energię. Ta nadwyżka spalonych kalorii jest więc mniejsza niż większości z nas mogłoby się wydawać. Co więcej, właśnie po wysiłku fizycznym sięgamy z reguły po więcej jedzenia niż zwykle. Z jednej strony dlatego, że nasz organizm domaga się wtedy czegoś energetycznego, a z drugiej – jemy w świadomości, że większe spalanie uchroni nas przed przytyciem, nie zdając sobie sprawy, jak niewiele większe jest to spalanie w rzeczywistości. Owszem, można je zwiększyć, ale aby to zrobić trening powinien być naprawdę bardzo intensywny i trwać co najmniej godzinę. Eksperci twierdzą, że przeciętny człowiek nie podoła takiemu wysiłkowi – szansę na zwiększenie spalania i po treningu mają więc tylko zawodowi sportowcy. 

  1. Jestem za stary, aby ćwiczyć.
Niektórzy uważają, że skoro prowadziły nieaktywny tryb życia, nie ma sensu w starszym wieku zabierać się za uprawianie sportu, bo może to wyrządzić więcej szkód niż pożytku. I to jest błąd. Badania naukowe dowodzą bowiem, że aktywność fizyczna również w starszym wieku przyniesie nam wiele korzyści. Główne z nich to dłuższe pozostawanie w dobrej formie fizycznej, co będzie możliwe, dzięki wzmocnieniu mięśni. Ćwiczenia wzmacniają także kości. Starszym osobom poleca się szczególnie chodzenie (również w wersji z kijami, czyli nordic walking).
Artykul:polki.pl.fitness

piątek, 26 lutego 2016

Brak ci pomyslow na Zdrowe Sniadana? Juz podsylam ci inspiracje!!!


O tym, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia, zapewne słyszałaś. Zastanawiasz się dlaczego? Pełnowartościowy posiłek rano korzystnie wpływa na tempoprzemiany materii, a także zabija uczucie głodu aż do obiadu. Rezygnowanie ze śniadania skutkuje zazwyczaj wieczornym objadaniem się. To wszystko zakłóca prawidłową pracę zegara biologicznego. Błędy żywieniowepowodują zaburzenia pracy wątroby, żołądka, zaburzenia hormonalne oraz zaleganie treści pokarmowych w przewodzie pokarmowym.

Dlaczego należy jeść śniadanie?

Śniadanie to pierwszy posiłek w ciągu dnia. Zjadany powinien być po przebudzeniu, jeszcze przed wyjściem z domu. Dzięki temu do organizmu dostarczone zostaną potrzebne rezerwy energetyczne. Jedzenie śniadań gwarantuje prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu. Prawidłowo pracuje wówczas układ trawienny, układ krwionośny, nie występują problemy z koncentracją. Osoby zaczynające dzień od śniadania nie mają problemów z ospałością czy apatią. Są pełne energii i aktywnie wypoczywają. Zamiast leżeć przed telewizorem z pilotem w ręku, zaczynają biegać lub spacerują z kijkami.
Zalety jedzenia śniadania: większa odporność na stres, rzadsze chorowanie i lepsza praca układu immunologicznego, dobre samopoczucie, efektywna pamięć i koncentracja, panowanie nad uczuciem głodu (brak napadów „wilczego głodu”), utrzymywanie stałej wagi.


W pustym żołądku rano wydzielany jest nadmiar kwasów żołądkowych. Kwasy niszczą śluzówkę i utrudniają prawidłowe funkcjonowanie układu pokarmowego. Osoby rezygnujące ze śniadania są bardziej podatne na wyziębienie organizmu lub na spadek glukozy we krwi. Często dochodzi do zawrotów głowy, zasłabnięć. W ciągu dnia osoby te są mniej efektywne i trudniej radzą sobie ze stresem (np. zestresującą pracą).
Warto pamiętać, że przy próbie utrzymania smukłej sylwetki liczy się nie tylko to, ile zjemy, ale też to, kiedy zjemy. Obfite śniadania przyspieszają metabolizm. Z kolei rezygnowanie ze śniadania na rzecz sytej kolacji spowalnia przemianę materii.

Jak wygląda zdrowe śniadanie?

Śniadanie, jako pierwszy posiłek dnia, jest najważniejsze. Dlatego powinno składać się w większej części z węglowodanów złożonych. Dzięki nim stężenie cukru we krwi delikatnie się podniesie, a organizm będzie miał dużo energii przez cały dzień. Na pełnowartościowy posiłek składają się też produkty bogate w wapń i białko. Śniadanie powinno być więc tak skomponowane, by dostarczyć wszystkich składników odżywczych. Warto jeść musli, niesłodzone płatki śniadaniowe, pieczywo razowe, niesłodzony jogurt, kefir, mleko, mleko sojowe, ser biały. Śniadanie można uzupełnić o świeże owoce, warzywa.
Żeby podnieść jakość posiłku, dodaj do śniadania orzechy i nasiona. Zdrowym rozwiązaniem jest wypicie świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy, z marchewki, z jabłek itd. Zdecydowanie niepotrzebne są za to ciastka, słodkie płatki (kakaowe, z lukrem, z miodem), tłuste wędliny, sztuczne desery, słodkie bułeczki, pączki itd. Wymienione produkty nie zawierają żadnych wartości odżywczych. Dostarczają energii na krótko, a poza tym są pustymi kaloriami.

PROPOZYCJE SNIADAN:


Jeden z moich ulubionych filmikow!



Z tego filmiku wprost uwielbiam kanapki z wafli ryzowych!




Dla Vegetarianow 



A tutaj podoba mi sie pomysl z owocem pasion fruit w owsiance;)



Mmm awokado...;)



Z lososiem:



Ta kobitka ma swietne pomysly na poranny brak czasu:





Pomocne informacje na temat produktow sniadaniowych w polowie filmiku.



NIby dla dzieci jednak sama go robie dla siebie i partnera ;) Polecam!!!



Bardzo lubie szynke podsmazona z chili na koncu filmiku!!



Mniam...!







Uwielbiam!!!





Narazie To Na Tyle ;)
 Zapraszam Do Nastepnych Artykulow o Zdrowych Posilkach Dla Kazdego!! 

czwartek, 18 lutego 2016

Orzechy- jak dobre sa dla nas kobiet i mezczyzn?? Czy warto zmieszac je z posilkiem partnera?;)


No i wlasnie co jest z tymi orzechami 
i jesli sa tak wspaniale dla naszego organizmu, ktore jesc???

Na te i inne pytania odpowiedzi znajdziesz ponizej ;)


Wydaje się że orzechy to samo zdrowie bo przecież są wspaniałym (i smacznym) źródłem wielu witamin i minerałów, jednak jak ze wszystkim trzeba na nie uważać, bo choć dzięki garstce orzechów możemy przez dłuższy czas nie odczuwać głodu, to jednak jeśli przesadzimy z ilością możemy zupełnie stracić apetyt. Poza tym pamiętajmy, że nie wszystkie ‚orzechy’ które proponują nam supermarkety to te, które koniecznie powinniśmy jeść.
  1. Te które warto jeść:
  • migdały – 6g białka, 14g tłuszczu (23 sztuki) – bogate w wapń, dlatego polecane są dla ogólnej profilaktyki przeziębieniowej
  • orzechy nerkowca – 5g białka, 13g tłuszczu (16-18 sztuk)
  • pistacje – 6g białka, 13g tłuszczu (49 sztuk)
  • orzechy makadamia – 2g białka, 21g tłuszczu (10-12g)
  • orzechy pekan – 3g białka, 20g tłuszczu (18-20 połówek) – są bogactwem selenu, który pozytywnie działa na dolegliwości prostaty, jednak nie można ich jeść w nadmiarze, gdyż mogą być przyczyną cukrzycy typu 2.
  • orzechy włoskie – 4g białka, 18g tłuszczu (14 połówek zawiera 185kcal) – znakomicie wpływają na serce i zaleca się dzienne spożycie 8 sztuk
  • orzeszki ziemne – 7g białka, 14g tłuszczu (ok. 28 sztuk) – bogate w kwas foliowy, wspaniale wspomagają procesy poznawcze mózgu
  • pakowane mieszanki – tylko zawierające do 200 kcal
  • na słodko – tylko orzechy w naturalnych polewach, czyli miód, syrop klonowy itp.
  • Najlepsze mix’y – surowe orzechy, nasiona i suszone owoce
  • masła orzechowe tylko z najmniejszą liczbą składników, najlepiej same orzechy i ewentualnie sól
 Unikamy:
  • pakowanych lub prażonych na oleju
  • orzechów typu makadamia i pekan w zbyt dużych ilościach
  • wszystkich w różnego typu polewach
  • dużej zawartości cukru w składzie
  • doprawionych na ostro i w słonej, chrupiącej otoczce
  • mix’ów typu orzechy, czekolada, palonych na oleju z sezamem; uwagę na zawartość cukru należy zwrócić też przy mieszankach z rodzynkami, żurawiną polanych czekoladą
  • masła orzechowego z dodatkiem olejów i tłuszczów oraz typu nutella

Kiedy nie możesz się powstrzymać przed podjadaniem między posiłkami, zamiana czipsów, batoników i ciasteczek na orzechy wydaje się sensownym rozwiązaniem.
Jeśli jednak należysz do osób, które chcą wiedzieć, co jedzą, i korzystają z tabel kalorycznych, możesz przeżyć szok.
Okazuje się, że garść orzechów to nie tylko solidna porcja białka, minerałów czy witamin, ale przede wszystkim tłuszczu. To kaloryczna bomba. Bywa, że porcja orzechów mieszcząca się w twojej dłoni dostarcza ci kilkaset kilokalorii.
Jest się czego bać? Niezupełnie. Tłuszcze z orzechów to samo zdrowie, a orzechowe kalorie dosłownie znikają w organizmie bez negatywnych konsekwencji. Tak przynajmniej wynika z amerykańskich badań znanego dietetyka prof. Richarda Mattesa. Dowiódł on, badając głównie orzeszki arachidowe, że spożywanie dobrych orzechowych tłuszczów nie grozi przytyciem, a zarazem zmniejsza ryzyko wystąpienia wielu chorób, w tym układu krążenia.
Gdzie zatem podziewają się kalorie?
Według dietetyków: spożywanie orzeszków tak bardzo syci, że ogranicza spożywanie innych produktów i stąd ogólny bilans kaloryczny jest in plus. W dodatku orzeszki przyspieszają metabolizm, więc zostają zużyte, a nie odłożone. Po trzecie: niemal nikt z nas orzeszków nie rozgryza na tyle dokładnie, by organizm mógł z nich "wyssać" całe kalorie. Zatem: sprzątają one w układzie pokarmowym i cieszą podniebienie bezkarnie.
Czym orzechy się różnią? Które w czym są szczególnie pomocne i dlaczego? 
W medycynie ludowej od wieków wykorzystywano moc nasion orzecha włoskiego, ale także jego liści. Wierzono, że odwar z liści skutecznie odstraszy owady, a także wyleczy krzywicę i cukrzycę, zatrzyma krwotok, pomoże wypędzić pasożyty z układu pokarmowego... Nalewka z niedojrzałych orzechów miała natomiast leczyć biegunki.
Co na to medycyna konwencjonalna?
Współcześnie udało się naukowo dowieść leczniczą moc preparatów z orzecha włoskiego. Działają one przeciwzapalnie, skutecznie zwalczając wiele szczepów bakterii i grzybów chorobotwórczych. Obniżają ciśnienie krwi i poziom cholesterolu, usprawniają procesy trawienne. Działają też ściągająco na błony śluzowe i przeciwkrwotocznie.
Oczywiście, skuteczność takiego "leczenia" jest dość ograniczona i dzisiaj, gdy mamy mocniejsze środki do wykorzystania, preparaty z orzecha sprawdzają się głównie w profilaktyce. Dość często możemy je też znaleźć w kosmetykach, przeznaczonych do pielęgnacji skóry wrażliwej. Preparaty z wyciągiem z orzecha włoskiego pomagają oczyścić pory skóry, a działanie ściągające i przeciwzapalne jest nieocenione przy leczeniu zmian trądzikowych.

Orzechy zamiast solarium?
Wyciąg z orzecha włoskiego możemy też spotkać w balsamach opalających. Jego brązowy barwnik pozwala osiągnąć złotobrązowy odcień skóry bez opalania. Trzeba jednak pamiętać, że samoopalacze nie zrobiły zawrotnej kariery, gdyż wciąż raczej trudno osiągnąć zadowalający, naturalny i równomierny efekt "opalenia" z ich pomocą.
Najlepiej je zjeść
Większość z nas ceni jednak orzechy włoskie przede wszystkim jako element diety. Sprawdzają się jako samodzielna przegryzka, pasują do wielu lekkich sałatek, ze względu na lekko gorzkawy smak.
Warto je jeść ze względu na zawartość cennych tłuszczów wielonienasyconych, w tym kwas linolenowy. Organizm ludzki umie wyprodukować z niego cudowne kwasy omega-3. Te mają niezliczone zalety: chronią nas przed miażdżycą i zawałem, nawilżają skórę, działają przeciwzapalnie, stymulują prawidłową pracę układu nerwowego (są polecane np. osobom z objawami nadpobudliwości psychoruchowej i depresji sezonowej). Są niezbędne do prawidłowej pracy mózgu, gdyż szare komórki są z nich zbudowane aż w 30%. Zatem, jeśli kochasz swój mózg, pokochaj orzechy włoskie. Oczywiście nie zaszkodzi zadbać o inne produkty w diecie, które go prawidłowo odżywią 
Garść orzechów włoskich (ok. 40 g) to już 260 kcal, ale tym akurat się nie musisz martwić. Dostarczy bowiem także całkiem sporo magnezu, kwasu foliowego i innych witamin z grupy B, witaminę E i błonnik, a kalorie niemal samoczynnie się "rozpłyną".
W medycynie ludowej od wieków wykorzystywano moc nasion orzecha włoskiego, ale także jego liści. Wierzono, że odwar z liści skutecznie odstraszy owady, a także wyleczy krzywicę i cukrzycę, zatrzyma krwotok, pomoże wypędzić pasożyty z układu pokarmowego... Nalewka z niedojrzałych orzechów miała natomiast leczyć biegunki.

Orzechy laskowe: źródło młodości



Mają mniej wyrafinowany smak niż orzechy włoskie. Są delikatne, słodkawe, więc zapewne dlatego znajdują więcej amatorów i uchodzą za niezastąpiony dodatek czekolad, pralin, tortów... Oczywiście, najzdrowsze są bez dodatków, a szczególne uznanie powinny znaleźć u tych, którzy marzą o młodzieńczym wyglądzie.
Dla płodności
Wystarczy garść orzechów laskowych, by ze sporą nawiązką zaspokoić dzienne zapotrzebowanie na witaminę E, nieprzypadkowo nazywaną witaminą młodości i seksapilu. Nie dość, że usuwa ona z organizmu wolne rodniki, to jeszcze wzmacnia przydatki skóry, pomaga przy produkcji spermy, chroni przed poronieniami.
Dla urody
Jeśli już odczuwasz negatywne skutki jesieni (masz poszarzałą skórę, wysuszone włosy, łamliwe paznokcie), zaproś orzechy laskowe do codziennego jadłospisu.
Poza wspomnianą witaminą E w orzechach laskowych są też witaminy z grupy B (nadadzą włosom blasku, uchronią przed zajadami, łamaniem paznokci, przyspieszą gojenie drobnych uszkodzeń naskórka) i trochę witaminy C (reguluje produkcję kolagenu, niezbędnego do zachowania elastyczności i jędrności skóry, chroni przed negatywnym wpływem promieni słonecznych).
Przyda się też zawarty w orzechach cynk, uznany sprzymierzeniec zdrowej skóry, a także żelazo, potrzebne paniom zagrożonym niedokrwistością (np. z powodu obfitych miesiączek). Wprawdzie to z orzechów trudniej przyswoić niż z mięsa, ale na pewno nie zaszkodzą, zwłaszcza, że witaminy z grupy B ułatwią "przyjęcie" żelaza i z innych produktów.
Orzechy laskowe dla energii?
Gdybyś zjadał dziennie pół kilo orzechów laskowych, twoje zapotrzebowanie na energię byłoby w pełni zaspokojone. Oczywiście, nie polecamy takiej orzechowej diety. Przegryzki mają być dodatkiem w jadłospisie, a nie jego podstawą.
Orzechy laskowe chronią przed zaparciami (zawierają sporo błonnika: 8,9 g na 100 g), ale uwaga: sprzyjają zgadze.

Pistacje: nie tylko dodatek do lodów


Orzechy pistacjowe, podobnie jak te wcześniej wymienione, obfitują w zdrowe wielonienasycone kwasy tłuszczowe i mają sporo kalorii. W 100 g tych orzechów jest ich co prawda mniej niż u poprzedników, bo "tylko" 570 kcal, ale dla tych, co na diecie, jest to liczba przerażająca.
Rakowi wspak
Tymczasem warto wiedzieć, że to lekkie orzechy i nikt nas nie zmusza, by zjadać ich wiele. Zresztą, nie dość, że jak i w przypadku innych orzechów te kalorie dosłownie znikają i na orzechach utyć się nie da, to jeszcze z ich pomocą możemy skutecznie zadbać o zdrowie.
Według Amerykańskiego Towarzystwa Badań nad Rakiem systematyczne spożywanie ok. 70 gramów pistacji wyraźnie obniża ryzyko zachorowania na raka płuc i prostaty. Ocenia się, że jest to związane z zawartością cennego przeciwutleniacza gamma-tokoferolu  (pochodna witaminy E).
By ukoić nerwy
Pistacje obfitują w składniki mineralne: miedź (wspiera pracę mózgu i system odporności), mangan (ma znaczenie dla wchłaniania witaminy C, słuchu, libido) i budujący kości fosfor. Zawierają też odpowiedzialny za prawidłowy rytm serca potas i budujący dobry nastrój magnez, a także sporo witamin z grupy B. Najwięcej przyjaciółki układu nerwowego: witaminy B6. Mają jej tyle samo, co reklamowana przez dietetyków wątroba. Zatem, jeśli nie cierpisz wątróbki, popraw sobie nastrój pistacjami.
Pistacje, a lepsza przemiana materii
Pistacje to jedyne orzechy, które zawierają znaczną ilość karotenoidów zapobiegających zwyrodnieniu plamki żółtej związanym z wiekiem, schorzenia które może doprowadzić do całkowitej utraty wzroku.
Orzechy pistacjowe mają też sporo błonnika (6,1 g na 100 g). Nie tak dużo, jak laskowe, ale i tak nie do pogardzenia: to przecież więcej niż w niejednej kaszy.
26 lutego na całym świecie obchodzony Międzynarodowy Dzień Pistacji.

Kokos: przegoni tasiemca, wzmocni kości...




Hindusi nazywali palmę kokosową "kalpa vriksha", czyli "drzewo dostarczające wszystkiego, co potrzebne do życia". W języku malajskim ta palma to: "pokok seribu guna" ("drzewo tysiąca zastosowań"), a na Filipinach: "drzewo życia". Przez mieszkańców wysp Pacyfiku owoc kokosowy uchodzi za: "lekarstwo na wszelkie choroby". Czy słusznie? Czy rzeczywiście jest tak niezwykły?
Dar o niejasnych korzeniach
Z pewnością wyróżnia się rozmiarem i smakiem. Miąższ pozwala się szybko pożywić, mleczko uzupełnić płyny (uwaga: jeśli we wnętrzu orzecha nie ma już mleczka, nie nadaje się on do spożycia). Nietypowe jest też jego pochodzenie: trudno ustalić ojczyznę, bo wiemy, gdzie występuje, ale nie skąd przyszedł. Może rzeczywiście z "niebios"?
Orzechy kokosowe mogą utrzymywać się na powierzchni mórz miesiącami i wraz z falami odbywać długie podróże, nie tracąc zdolności do kiełkowania, gdy tylko "poczują grunt". Skąd wyruszył pierwszy wędrowiec? Nie wiadomo na pewno.
Właściwie podobny...
Zajrzyjmy do środka: orzech kokosowy jest rzeczywiście bardzo wartościowy: obfituje w witaminy z grupy B, zawiera sporo witaminy E, trochę C. Sporo w nim minerałów:potasu, wapnia, magnezu, fosforu, żelaza, sodu i cynku.
W koprze, czyli  wysuszonej części bielma (miąższu), jest ok. 70% tłuszczów, 14% cukrów, 7% białka. Wartość energetyczna: ok. 300 kcal na 100 g. Czyli: kokos jest pożywny i zdrowy, mniej kaloryczny niż wiele innych orzechów, ale składem wydaje się nie odbiegać aż tak bardzo, by uznawać go za unikalny skarb.
A jednak...
Największym dobrem z kokosa, według specjalistów, są jego tłuszcze. Chociaż dominują wśród nich te o złej sławie, czyli nasycone, niewiele mają wspólnego z tłuszczami znanymi z mięsa czy nabiału.
Olej kokosowy według wielu źródeł to "najzdrowszy olej na ziemi". Okazuje się bowiem, że powszechnie przyjęty podział na tłuszcze nasycone (złe) i nienasycone (dobre) to wygodne uproszczenie.
Z badań naukowych wynika, że z znaczenie ma także długość łańcucha węglowego, z którego zbudowane są kwasy tłuszczowe. Większość z tych spożywanych to kwasy tłuszczowe długołańcuchowe (LCFA). Olej kokosowy w przeważającym stopniu składa się z kwasów tłuszczowych średniołańcuchowych (MCFA), również znanych jako trójglicerydy średniołańcuchowe (MCT).
MCFA są wyjątkowo łatwo i chętnie przyswajane przez ludzki organizm. Wyraźnie obniżają ryzyko miażdżycy tętnic i chorób serca. W dużym stopniu więc przypominają (chociaż nie budową) cenione kwasy wielonienasycone.
Unikalny sok
Sok kokosowy też jest niezwykły. Woda, nim "zamieszka" w środku orzecha, odbywa długą drogę, podczas której jest starannie filtrowana, więc ostatecznie nie zawiera  żadnych zanieczyszczeń. To płyn sterylny aż do momentu otwarcia orzecha.
Podczas drugiej wojny światowej świeży sok z młodych kokosów był wykorzystywany w kroplówkach (do dziś zresztą bywa tak w krajach ubogich), a nawet jako płyn do transfuzji, gdyż błyskawicznie mieszał się z krwią, uzupełniając jej niedobory. Stąd nazwa wody kokosowej: "naturalny dawca krwi". Oczywiście, to metoda zawodna i prawdziwej krwi nic nie zastąpi, jednak czasem pozwalała uratować ludzkie życie.
Moc również w wiórkach
Kokos to wyjątkowa skarbnica błonnika (wszystko o błonniku pokarmowym): świeże orzechy kokosowe w miąższu mają aż 13,6 g błonnika na 100 g. To jednak jeszcze nic!
Orzechy kokosowe suszone ponad 23 g, a popularne wiórki ponad 21 g.

Makadamia: orzech nie do zgryzienia




Orzechy makadamia (macadamia), wielkością zbliżone do naszego orzecha laskowego,   sprzedawane są bez łupinek, gdyż ich twardej skorupie nie podołałby tradycyjny dziadek do orzechów.
Jeśli zdecydujesz się na zakupy, pamiętaj, że tych orzechów nie można długo przechowywać. Ze względu na wyjątkowo dużą, nawet jak na orzechy, zawartość tłuszczu (77%) szybko jełczeją i tracą walory smakowe.
Australijski posmak masła
Pochodzą z Australii. Najlepiej sprawdzają się w cieście, gdyż wypiekom nadają charakterystyczny maślany, łagodny smak. Niezłe są też jako dodatek do kremów lub przekąska (prażona i lekko solona).
Przegryzka przyszłej mamy
Podobnie jak inne orzechy obniżają poziom cholesterolu i ryzyko wielu chorób w układzie krążenia. Zapobiegają nowotworom, prawdopodobnie dzięki zawartości selenu i niedokrwistości, głównie dzięki kwasowi foliowemu. Ta witamina z grupy B jest szczególnie potrzebna kobietom w ciąży, gdyż chroni płód przed wystąpieniem wad cewy nerwowej.
100 g orzechów zaspokoi w 9% dzienne zapotrzebowanie na wapń, w 25% na żelazo i w 27% na fosfor i dostarczy ok. 740 kcal. Potem to już tylko pozostaje ruch na świeżym powietrzu. Sił nie zabraknie.

Orzeszki piniowe, czyli afrodyzjak z szyszki




Tak naprawdę wcale nie są orzechami. To jadalne nasiona kilku gatunków sosny: w Europie ich źródłem jest głównie sosna pinia (stąd nazwa). Na świecie wykorzystuje się też inne tańsze w produkcji nasiona, np. sosny koreańskiej.
Do czego ich użyć?
Drobne orzeszki piniowe mogą służyć jako przekąska, ale pasują też do wypieków, sałatek i mięs. Są cenione w kuchni włoskiej, gdyż stanowią ważny składnik pesto alla genovese. Miażdżone z czosnkiem, bazylią, solą, oliwą i parmezanem tworzą znakomity, zdrowy zespół. Szkoda, że nie można ich długo przechowywać.
Tajemnica w cynku?
Od wieków uchodzą za afrodyzjak.  Skuteczny? Trudno powiedzieć. Faktem jednak jest, że zawierają sporo cynku, a to minerał o sporym znaczeniu dla płodności i rozrodu człowieka.
Gdy apetyt jest za duży...
Chociaż orzeszki piniowe zawierają sporo kalorii (suszone 100 g: ok. 670 kcal, świeże: ok. 570 kcal), według naukowców amerykańskich mogą być cennym wsparciem podczas odchudzania. Polecane są zwłaszcza tym osobom, które cierpią z powodu"wilczego apetytu" i niemal nie znają uczucia sytości 
Zawarty w orzeszkach pinii kwas linolenowy ma udowodnione przedłużanie uczucia sytości, ułatwiające powstrzymanie się przed kolejnym atakiem na lodówkę. Okazuje się, że zjedzenie dziennie 100 g orzeszków piniowych może być skuteczniejsze nawet od głodówki o kilkadziesiąt procent. Zwłaszcza takiej, która kończy się porażką.
Kiedy potrzebujesz magnezu...
W piniolach jest sporo białka (24%), będącego zdrowym budulcem i usprawniającego przemianę materii. Nie brakuje w nich także magnezu, zatem zajadaj stresy tymi orzeszkami, a nastrój powinien szybko się poprawić.

Orzechy arachidowe: fistaszkami w otyłość


Chociaż według systematyki bliżej im do roślin strączkowych niż innych orzechów, ze względu na wartości odżywcze i smakowe zaliczamy je do tej grupy. Orzechy ziemne, zwane też arachidowymi, znajdują wyjątkowo wielu amatorów. Nic dziwnego, skoro rynek oferuje je w tylu fantastycznych (chociaż nie zawsze zdrowych) wersjach. Mamy przecież do wyboru: fistaszki, czyli świeże, najzdrowsze orzeszki w łupinie (oczywiście niejadalnej), ale i orzeszki w miodzie, soli, czekoladzie, cukrze, prażone, kandyzowane... Pyszne dodatki bywają przyczyną problemów, ale na usprawiedliwienie mamy nie tylko ich wyborny smak.
Fistaszki dla serca
Orzechy ziemne obfitują w kwasy oleinowe, obniżające poziom cholesterolu we krwi, zbawienne dla układu krwionośnego. Zarazem nie są tak tłuste, jak inni krewniacy, bo tłuszcz stanowi 46% ich składu.
Zawierają sporo białka (ponad 25%), potasu, magnezu, witaminy E i błonnika (8 g na 100 g orzeszków). Ze wszystkich orzechów mają najwięcej witaminy B3 (PP), szczególnie ważnej dla układu krwionośnego, nerwowego, a także wyglądu naszej skóry.
Dla aktywnych
Zawarty w nich aminokwas arginina to cenny budulec ludzkich mięśni, znacznie podnoszący naszą zdolność do wysiłku. Zatem: przed treningiem garść orzeszków ziemnych to dobra rzecz.
Bez dodatków...
Badania nad orzeszkami arachidowymi pozwoliły dowieść, że obfitujące w tłuszcze orzechy nie tylko nie grożą otyłością, ale nawet sprzyjają utracie nadmiaru kilogramów. Niestety: dotyczy to wyłącznie fistaszków. Organizm bez problemu radzi sobie z ich kalorycznością (595 kcal w 100 g), ale cukry i tłuszcze z dodatków łatwe do przyswojenia już nie są.

Nerkowce: odstresuj się!




Zakrojone na szeroką skalę kanadyjskie badania naukowe (prowadzone choćby przez profesora farmakologii Pierra S. Haddada z Uniwersytecie w Montrealu) sugerują, że wyciąg z orzechów nerkowca może w przyszłości stać się podstawą nowych, skutecznych leków przeciwcukrzycowych. Wiadomo bowiem, że nerkowce poprawiają wrażliwość tkanek na insulinę. My jednak kochamy je nie tylko za to. Najchętniej przegryzamy je po prostu między posiłkami. I słusznie, bo to samo zdrowie!
Chociaż w smaku nerkowce są dość tłuste, tłuszczu mają mniej (poniżej 50%) niż orzechy włoskie. Kalorie: ok. 560 kcal w 100g.
Bez tych tłuszczów można żyć, ale...
W nerkowcach także dominują zdrowe tłucze nienasycone. Wprawdzie jakiś czas temu wśród naukowców pojawiły się głosy, że być może wcale nie są one organizmowi niezbędne. Wiadomo zarazem, że jeśli już w menu się znajdą, to wpływają pozytywnie dosłownie na wszystkie komórki naszego organizmu.
Dla skóry, spokoju i smaku
W nerkowcach, jak i w innych orzechach, sporo jest białka (ok. 18%), witamin z grupy B, żelaza, cynku, witaminy E. Czyli kocha je nasza skóra, uwielbia układ nerwowy. 
A wiec jeszcze raz:

Idealne dla twojej diety: migdały, pistacje , orzechy nerkowe
orzechy
Wszystkie orzechy mają mniej więcej samą ilość kalorii. Różnią się tylko zawartością białka i tłuszczów. I tak w 30 gramach (160 kalorii) jest… 23 migdały (6 g białka, 14 g tłuszczu), 16 orzechów nerkowych (5 g białka, 13 g tłuszczu) i 29 pistacji (6 g białka, 13 g tłuszczu). Trzeba je jeść surowe lub prażone na sucho. Unikać pakowanych.
Najgorsze dla twojej diety: makadamia, pekan
orzechy
30 gram tych orzechów to 200 kalorii. Zawierają one najwięcej tłuszczu. I tak w 30 gramach jest 10-12 orzechów makadamia (2 g białka, 21 g tłuszczu) i 18-20 połówek pekan (3 g białka, 20 g tłuszczu). Ale to są bardzo dobre orzechy, trzeba tylko na nie uważać jeśli jesteśmy na diecie.
Najlepsze dla twojego serca: orzechy włoskie
orzechy
Podczas gdy wszystkie orzechy zawierają zdrowe dla serca tłuszcze omega-3, to orzechy włoskie (14 połówek ma 185 kalorii, 4 g białka, 18 g tłuszczu) mają jeszcze duże ilości kwasu alfa linolowego. Badania sugerują, że mogą one pomóc w arytmii serca. Są tak samo skuteczne jak oliwa z oliwek. Trzeba jednak jeść 8 sztuk dziennie.
Najlepsze dla mózgu: orzeszki ziemne
orzechy
Zawierają foliany, które są niezbędne do rozwoju mózgu i chronią go przed spadkiem zdolności poznawczych (orzeszki to doskonała przekąska dla wegetarian i matek w ciąży, które potrzebują kwasu foliowego). 30 gram orzeszków (28 sztuk) to 170 kalorii i zawiera 7 g białka i 14 g tłuszczu.
Najlepsze dla mężczyzn: orzechy brazylijskie, pekan
orzechy
Orzechy brazylijskie zawierają selen – minerał który chroni przed rakiem prostaty. Trzeba je jeść jednak z umiarem, bo jak wykazują nowe badania zbyt dużo selenu w diecie może być związane ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia cukrzycy typu 2. Dzienna porcja to 30 gram – 6 orzechów – ma 190 kalorii, 4 g białka i 19 g tłuszczu. Orzechy pekan zaś posiadają roślinne sterole, które łagodzą objawy łagodnego przerostu gruczołu krokowego. 30 gram (18-20 połówek) to 200 kalorii, 3 g białka i 21 g tłuszczu.
 Najlepsze profilaktycznie: migdały
orzechy
Mają stosunkowo mało kalorii, a najwięcej wapnia. Czyni więc je doskonałym produktem poprawiającym ogólny stan zdrowia. Zawierają jeszcze dodatkowo błonnik, witaminę E, przeciwutleniacze, które pomagają walczyć ze wszelkiego rodzaju stanami zapalnymi.

Najlepsze orzechy na serce

Dbasz o serce? W takim razie powinieneś wybrać orzechy włoskie. Co prawda wszystkie odmiany orzechów zawierają zdrowe dla serca tłuszcze omega-3, ale to właśnie ta wersja zawiera składniki, które mogą pomóc osobom z chorobami serca, np. arytmią.

Orzechy wspomagają pracę mózgu

Pisząc ten artykuł, zajadamy się pysznymi orzechami… ziemnymi! Właśnie tak, te bogate w kwas foliowy orzechy to idealna przekąska dla osób, które dbają o swoje szare komórki. Kwas foliowy jest istotny w procesie rozwoju naszego mózgu.
Dodatkowo orzechy ziemne pełne są zdrowych tłuszczy oraz witaminy E, które dodatkowo wspierają pracę mózgu.

Najlepsze orzechy dla mężczyzn

Kremowe orzechy brazylijskie są pełne selenu, czyli minerału, który może zapobiegać rozwojowi raka prostaty i innych chorób. Uważajcie jednak i nie przesadzajcie z ich jedzeniem. Okazuje się bowiem, że nadmiar selenu w naszym organizmie może doprowadzić do pojawiania się cukrzycy typu II.
Dobrym wyborem dla mężczyzn będą również orzeszki pekan. Są one bogate w beta-sisterol, czyli składnik, który może pomóc zwalczyć np. przerost prostaty.

Najzdrowsze orzechy

Migdały to orzechy, które można uznać za dietetyczne – przynajmniej w stosunku do reszty odmian. Mają one też w swoim składzie o wiele więcej wapnia niż jakikolwiek inny orzech. Migdały są też oczywiście bogate w błonnik i witaminę E, czyli antyoksydanty, które pomagają w leczeniu stanów zapalnych oraz zabezpieczają organizm przed takimi chorobami jak rak płuc.

Jak jeść orzechy?

Orzechy najlepiej połączyć z jakąś zdrową dawką węglowodanów. Możecie dorzucić je do porannego jogurtu albo – nasza ulubiona wersja – do sałatki.

http://fitnessnazdrowie.blog.pl/2015/09/17/najlepsze-i-najgorsze-orzechy-dla-twojego-zdrowia/
http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/56,101460,11196411,orzechy-laskowe-zrodlo-mlodosci,,3.html
http://www.kliknijwzdrowie.pl/najlepsze-i-najgorsze-orzechy-dla-zdrowia/
http://www.zdrowobardzo.pl/Dieta/Zdrowe-odzywianie/Orzechy-jakie-sa-najzdrowsze-Idealne-zrodlo-tluszczy-i-protein-00000189
Share Up To 110 % - 10% Affiliate Program